Oj dana, dana! Cz.3/3

Czy warsztat może się z Tobą kontaktować, jeżeli nie ma zgody na przetwarzanie danych (i kończymy na razie cykl nt. Twoich danych osobowych)?

(Pierwszy wpis znajdziesz tutaj)

(Drugi tu)

Umowa, bezpieczeństwo i ciekawostka

Czasem może. Na przykład, jeśli ma do Ciebie interes w związku z realizacją Waszej umowy, czyli naprawą samochodu. Dotyczy to też np. przesłania faktury.

Człowiek z serwisu może do Ciebie zadzwonić lub napisać również później, np. wtedy, gdy zorientował się już po wykonaniu umowy, że coś zepsuł i zagraża to Twojemu zdrowiu lub mieniu. Podobnie jest w przypadku tzw. akcji przywoławczych czy serwisowych, kiedy to ASO usuwa jakąś fabryczną usterkę auta.

Wspominałem już o tym wcześniej… Teoretycznie firma, bez zgody, może się skontaktować nawet w celu prowadzenia marketingu swoich usług (tak!), ale praktycznie ograniczają jej to inne przepisy. Mianowicie te dotyczące przesyłania informacji drogą elektroniczną (mailem, smsem) oraz prawo telekomunikacyjne, które restrykcyjnie traktuje marketingowe użycie telefonu i innych urządzeń elektronicznych bez zgody klienta.

Bez zgód na takie kontakty warsztat mógłby więc co najwyżej przysłać Ci pocztówkę. No dobrze, list z ofertą także, czy w ogóle cokolwiek tradycyjną pocztą, ale trzeba przyznać, że takie formy komunikacji odchodzą już do lamusa, choć niektórzy (np. osoby starsze) mogą na nie reagować pozytywnie.

Przyszło mi do głowy, że pracownik warsztatu mógłby jeszcze odwiedzić Cię osobiście :-).

 

Drogą elektroniczną

Właśnie, wyżej wspomniałem o przesyłaniu informacji handlowych drogą elektroniczną… Mówimy to o mailu i smsie, nie o rozmowie telefonicznej; wspomniałem o tym już w pierwszym wpisie (tzw. „zgoda plus”).

Według przepisów wystarczy zgoda na wysyłanie takich komercyjnych informacji, by można już było kontaktować się z Tobą mailem lub smsem. I nie trzeba kombinować przy danych osobowych (co wiąże się również z szeregiem obowiązków administracyjnych), ale uwaga – w praktyce możliwość taka istnieje jednak tylko wtedy, gdy posiadany przez firmę Twój mail czy numer telefonu nie da się połączyć z Tobą, np. dzięki charakterystycznemu imieniu i nazwisku lub funkcji opisanej w mailu (twojprezydent@prezydent.pl). Albo dzięki przechowywaniu Twojego numeru także w kolejnej, innej bazie danych, gdzie będzie on już nie sam, a towarzyszyć mu będzie np. Twoje imię, nazwisko, adres itp. Wtedy mogiła, czyli znowu dane osobowe i zgoda na ich przetwarzanie, biurokracja itd.

Skomplikowane? Hmmm, jakby tu prosto, krótko i obrazowo… Jak najbardziej możliwe jest posiadanie, np. przez stację kontroli pojazdów (SKP), bazy telefonów klientów (wraz z odpowiednimi datami), do których ta SKP wysyła przypomnienia o przeglądzie rejestracyjnym (czyli takim, co to stemplują w dowodzie rejestracyjnym). Jeżeli Twój numer nie jest przypisany do Twojego nazwiska (w tej czy jakiejś innej bazie tej samej SKP), to firma ta nie musi mieć zgody na przetwarzanie danych, aby Ci wysłać sms.

Ale oczywiście musi poprosić Cię najpierw o numer telefonu oraz o zgodę na wysyłanie tych informacji!

Koniec tematu (na razie).

Dziękuję Marcinowi Miśkowiczowi i jego ekipie za inspirację.

[FM_form id=”1″]

Autor: Maciek

Podziel się tym postem na
Show Buttons
Hide Buttons